
Trylogia „Teoria gier” to moje pierwsze spotkanie z prozą pani Natalii Nowak-Lewandowskiej. Jest ona autorką kilkunastu książek, większość z nich to literatura obyczajowa w której jednak zawsze poruszone są ważne społecznie problemy, często tematy tabu. Nie inaczej jest w „Teorii gier”- cyklu z wątkiem kryminalnym w tle.
Bohaterami trzech książek: Układanki, Pionków i Jokera jest rodzeństwo – Jakub i Julianna Różańscy. Jako bliźnięta, łączy ich szczególnie mocna więź i idą przez życie wspierając się wzajemnie, a trzeba przyznać, że ich losy to ciężka próba dla charakteru i wytrzymałości.
Jakub jest policjantem w wydziale dochodzeniowym. Julka to niepokorna dziennikarka z dużym bagażem złych doświadczeń z przeszłości. Nie boi się mówić tego co myśli i iść pod wiatr. Wspólnie rozwiązują zagadki kryminalne, a los chce, że ich postacie zaczynają w tych historiach odgrywać znaczące role.
Układanka porusza problem nieodwzajemnionej miłości i zazdrości. Tego iż poczucie ciągłego bycia na drugim planie, poczucie bycia gorszym i mniej wartościowym może doprowadzić do wyzwolenia najgorszych emocji.
Pionki to temat handlu ludźmi, porywania kobiet, zmuszania ich do pracy poniżej godności człowieka, zniewalanie i upokarzanie.
Joker to znowu obsesja na punkcie drugiej osoby, stalking, prześladowanie, osaczanie z każdej strony.
Wszystkie te trzy książki czytanie szybko, napisane są dobrym piórem, akcja jest wartka i nie ma żadnych dłużyzn. To świetne pozycje na 1-2 wieczory, trochę dla relaxu, trochę dla zabicia czasu. Przy każdej historii już po kilkunastu stronach można domyśleć się, kto jest prześladowcą czy zabójcą – nie liczcie na jakikolwiek suspens czy zaskoczenie, raczej irytację, że główni bohaterowie jeszcze na to nie wpadli. Śledztwa są przetykane scenami gorących namiętności jak prosto z Harlequina, co mnie akurat średnio przypadło do gustu.
Raziło mnie też to, że każda męska postać występująca w książkach to albo gwałciciel, albo szantażysta albo damski boxer, generalnie antypatyczny typ. Szarpanie i brutalne traktowanie kobiet pojawia się w każdej historii.
Trylogię „Teoria gier” polecam miłośnikom kryminałów, a raczej powieści obyczajowych z wątkiem kryminalnym w tle, którzy chcą przeczytać coś lżejszego, mniej ambitnego, ale z wartką, ciekawą akcją.
Moja ocena: 5/10
Dodaj komentarz