10. Za dużo dziewczyn, stanowczo.
Wilk z Redwood / 28 listopada 2017

Pogoda nareszcie się poprawiła. Nad San Francisco i okolicami zaświeciło pierwsze słońce w nowym roku, przywracając wszystkim radość życia. Ulice Redwood City, które jeszcze niedawno wyglądały niczym po apokalipsie zombi, teraz na powrót zapełniły się mieszkańcami podmiejskiego osiedla. Jechał powoli, nerwowo bębniąc palcami w kierownicę. Ludzie za oknami skracali sobie drogę w poprzek ruchliwej ulicy, nie zważając na sznury samochodów. Wyglądali przy tym, jakby słońce uczyniło ich najszczęśliwszymi istotami na świecie.

9. Kolejna noc, Kolejny sen.
Wilk z Redwood / 21 listopada 2017

Las nigdy nie śpi. Kiedy w swych legowiskach skrywają się zwierzęta dnia, staje się on królestwem zupełnie innych stworzeń. Tajemniczych stworzeń. Niebezpiecznych stworzeń. Szedł powoli, ostrożnie stawiając stopy, by nie zaalarmować swoją obecnością żadnej z istot nocy. Mijał kolejne pnie wysokich sosen i dębów, które jakby usuwały się z jego drogi, wysoko ponad głową delikatnie szumiała mozaika złożona ze splecionych ze sobą gałązek pełnych igieł i liści.

3. Noc w remizie
Wybrana / 17 listopada 2017

Życie rozrywkowe naszej miejscowości dzieli się w piątkowe wieczory na dwie części. Połowa osób szła na dyskotekę w remizie, a druga połowa się ukulturalniała. Czasami był to teatr, czasami wieczór poezji. Dzisiaj do dyspozycji jest kino objazdowe. Ivan będzie pewnie miał wrażenia estetyczne. Dozna ekstazy, albo przeżyje katharsis. Ivan jest przystojny, zabawny, ale jego dziadek był urzędnikiem, jego rodzice są urzędnikami i on też pewnie będzie urzędnikiem i absolutnie nic nie wie o prawdziwym życiu w Komisariacie. Pieprzyć Ivana, z nim nie ma szans się pieprzyć poza domem. Ciekawe czy on w ogóle to robi… Impreza!

8. Nowa szkoła, stary Ja
Wilk z Redwood / 14 listopada 2017

Poranek zastał Jonaha za kierownicą jego Pick-up’a. Chłopak wyjechał z domu ponad pół godziny wcześniej, aniżeli wymagała tego droga. Wolał nie ryzykować, że deszcz nagle postanowi przestać padać, a on będzie musiał pędzić na złamanie karku we mgle, po mokrej drodze pokrytej śliskimi liśćmi. To że jechał do liceum, w którym nikogo nie znał i raczej nie było większych szans żeby kogoś poznać, a tym bardziej polubić, nie stanowiło jeszcze powodu ku temu, by popełnić po drodze samobójstwo, roztrzaskując się we mgle na jakimś drzewie bądź skale. Był nastolatkiem, nie takie kryzysy i upokorzenia miał już w życiorysie.

7. Czas rozstania
Wilk z Redwood / 7 listopada 2017

Mrugnął. Nadal był w swoim pokoju, a ten wyglądał dokładnie tak, jak przed sekundą, kiedy wyprosił z niego czerwoną zjawę, małą dziewczynkę, która mogła mieć nie więcej niż osiem lat. Walnął pięściami w materac. Po raz pierwszy od kiedy pamiętał, chętnie wróciłby do porzuconego snu, ale był tak wściekły na jego zakończenie, że nie wyobrażał sobie, by mógł teraz na powrót usnąć. Zeskoczył z łóżka i złorzecząc pod nosem zaczął się przeciągać.